Przyznam się, że nigdy nie jeżdżę na Targi, aby spotkać znanych autorów. Po prostu kupuję książki i oglądam, tak też było tym razem. Czwartek był dniem szczególnie temu sprzyjającym, z powodu niedużej liczby odwiedzających. Nie było tłumów, a na stoiskach sporo niewykupionych książek. Osobiście bardzo lubię Stadion Narodowy jako miejsce Targów, gdyż przyjemniej się na nim przebywa, niż np. w Pałacu Kultury. Na Narodowym nie jest duszno i gorąco, nie trzeba też przeciskać się przez tłumy ludzi, a w chwilach zmęczenia można odpocząć na trybunach. Łatwo zatem skupić się na przyjemnościach płynących z czytelnictwa, a nie na walce o przetrwanie w ludzkim gąszczu.
Niewątpliwą zaletą Targów są dobre ceny książek i możliwość obejrzenia nowości. Jest więc okazja nabycia wielu ciekawych tytułów oraz ,,pomacania" tych, których zakup się rozważa.
Najpierw ruszyłam na stoisko wydawnictwa Prószyński i S-ka po książki profesora Michio Kaku...
Najpierw ruszyłam na stoisko wydawnictwa Prószyński i S-ka po książki profesora Michio Kaku...
![]() |
Polecam wszystkim fanom Sci-fi |
...wcześniej zdążyłam już zanurkować w ,,okazjach" Bellony.
![]() |
No i wreszcie komiksy. W moim mniemaniu wspaniała strefa komiksu. Właśnie dla niej bardzo lubię odwiedzać Targi. Wszędzie najróżniejsze wydawnictwa, była manga, wszystko tańsze niż na co dzień w księgarniach. Spędziłam tam na prawdę dużo, dużo, dużo czasu.
Ale oprócz komiksów są tu także ... gadżety. Co gorsza, nie można im się oprzeć, więc dziś posiadam 8 przypinek i torbę. Rozumiem co czuli Indianie na widok szklanych paciorków. Jednak po zastanowieniu niczego nie żałuję ;)
Oto co kupiłam w strefie komiksu:
![]() |
Jeżeli trzeba iść do spożywczaka to tylko z ósmym pasażerem Nostromo;) |
Bardzo ciekawe były także stoiska antykwariatów znajdujące się tuż przy komiksach. Tam też spędziłam sporo czasu. W moim ulubionym antykwariacie ,,Piotruś Pan'' kupiłam tylko gazetę z wykrojami z lat 50-tych, bo w wakacje planuję trochę poszyć. Uwielbiam modę lat 50-tych! Może wysoko stawiam sobie krawiecką poprzeczkę, ale do odważnych świat należy.
![]() |
Wspomniana gazeta |
Kupiona właściwie dla tych spodni ;) |
Podsumowując, tegoroczne Warszawskie Targi Książki uważam za bardzo udane. Chociaż oszczędności stopniały do liczby jednocyfrowej, z pewnością pojawię się na nich w przyszłym roku.
A Wy byliście na Targach? Jak Wasze wrażenia?